U psychologa - Perspektywa
Warszawa
Online i Offline
Konkretnie i Skutecznie

Dlaczego uzależniony kłamie? Prawdziwy mechanizm, który niszczy relację

Jednym z najbardziej bolesnych doświadczeń w relacji z osobą uzależnioną nie jest samo picie.
Jest nim moment, w którym orientujesz się, że nie możesz już ufać temu, co słyszysz.

Nie chodzi tylko o wielkie kłamstwa. Częściej o drobne przesunięcia faktów, niedopowiedzenia, zmiany wersji wydarzeń. O to dziwne uczucie w brzuchu, gdy coś się nie zgadza, ale nie potrafisz tego uchwycić.

Piszę ten tekst, bo wiele kobiet latami próbuje zrozumieć, dlaczego on tak robi. Czy kłamie, bo nie ma zasad? Bo jest manipulantem? Bo nic go nie obchodzi?

Ten artykuł nie ma na celu usprawiedliwiać kłamstw.
Ma pomóc Ci przestać brać je do siebie i zobaczyć, co naprawdę za nimi stoi. Bo bez tego bardzo łatwo uwierzyć, że problem leży w Twojej nadwrażliwości albo „czepialstwie”.

Wezwanie pojawia się w chwili, gdy po raz kolejny przyłapujesz go na sprzecznościach. Mówi jedno, fakty pokazują coś innego. Kiedy pytasz, odpowiada złością albo żartem. Ty zaczynasz się wycofywać, bo każda rozmowa kończy się poczuciem winy.

Trudność polega na tym, że kłamstwo nie dotyczy tylko faktów. Dotyczy rzeczywistości jako takiej. Zaczynasz się zastanawiać, czy dobrze pamiętasz, czy nie przesadzasz, czy przypadkiem nie robisz problemu z niczego.

Mentorem bywa ktoś, kto nazywa to wprost. Terapeutka, która mówi: „To, co przeżywasz, to dezorientacja”. Koleżanka z Al-Anon, która przyznaje, że przez lata miała dokładnie to samo wrażenie, jakby grunt usuwał się spod nóg. Albo Twoja własna racjonalna myśl: „Jeśli ciągle muszę sprawdzać, czy to ja mam rację, to coś tu jest nie w porządku”.

Pokonanie trudności nie polega na złapaniu go na kłamstwie. Polega na odzyskaniu zaufania do własnego postrzegania.

Lekcja z tej drogi bywa gorzka, ale uwalniająca:
nie musisz rozumieć każdego kłamstwa, żeby przestać się w nim gubić.

Pytanie refleksyjne:
Co dzieje się z Tobą, kiedy po raz kolejny słyszysz wersję, która nie zgadza się z faktami?

Kłamstwo jako mechanizm obronny, nie strategia

Wielu partnerów osób uzależnionych zadaje sobie pytanie: „Dlaczego on po prostu nie powie prawdy?”. Odpowiedź bywa trudna do przyjęcia, bo rzadko ma coś wspólnego z moralnością.

Dla osoby uzależnionej kłamstwo często jest sposobem regulowania wstydu i lęku. Alkohol nie tylko uzależnia ciało, ale też tworzy bardzo kruchy obraz siebie. Przyznanie się do prawdy oznaczałoby konfrontację z tym, co jest trudniejsze do zniesienia: poczuciem porażki, utraty kontroli, zależności. I paradoksalnie, będzie to nakręcało mechanizmy uzależnienia, czyli będzie chciał pić jeszcze bardziej.

Kłamstwo pozwala na chwilę odsunąć ten ciężar. Nie rozwiązuje problemu, ale daje iluzję ulgi.

Co dzieje się w mózgu osoby uzależnionej?

Uzależnienie wpływa na funkcjonowanie mózgu w sposób, który sprzyja zaprzeczaniu. Układ nagrody zostaje przestawiony tak, że alkohol staje się priorytetem, a wszystko, co mu zagraża, jest automatycznie minimalizowane lub zniekształcane.

Jednocześnie osłabieniu ulegają obszary odpowiedzialne za samorefleksję i przewidywanie konsekwencji. To sprawia, że osoba uzależniona może naprawdę wierzyć w wersję wydarzeń, którą przedstawia — przynajmniej w danym momencie.

Dla Ciebie oznacza to jedno: logiczne argumenty rzadko działają, bo problem nie leży w logice, tylko w regulacji emocjonalnej i biologii uzależnienia.

Dlaczego to tak bardzo niszczy Ciebie?

Życie wśród kłamstw ma konkretny koszt psychiczny. Z czasem zaczynasz nadmiernie analizować, sprawdzać, kontrolować. Twoja uwaga przestaje być skierowana na Twoje potrzeby, a zaczyna krążyć wokół prób zrozumienia i przewidywania jego zachowań.

To prowadzi do chronicznego napięcia i poczucia dezorientacji. Nie dlatego, że jesteś słaba, ale dlatego, że Twój układ nerwowy nie toleruje długotrwałej sprzeczności między tym, co widzisz, a tym, co słyszysz.

W takich warunkach bardzo trudno o spokój, jasność czy decyzje.

Co NIE działa — i dlaczego?

Wiele kobiet próbuje „wydobyć prawdę” poprzez rozmowy, dowody, konfrontacje. To naturalne, ale w relacji z osobą uzależnioną często prowadzi do eskalacji, a nie do rozwiązania.

Nie dlatego, że źle rozmawiasz.
Dlatego, że prawda jest dla niego zagrażająca, a nie wyzwalająca.

Zrozumienie tego bywa momentem przełomowym. Zamiast kolejnych prób udowadniania, możesz zacząć zadawać inne pytania — nie o to, co on mówi, ale o to, jak Ty się czujesz w tej rzeczywistości.

Perspektywa terapeuty

W trakcie pracy z osobami uzależnionymi i współuzależnionymi widzę wyraźnie, że największe cierpienie nie wynika z samego kłamstwa, ale z tego, że kobieta zaczyna wątpić w siebie, trudno jej ułożyć sobie w głowie co się dzieje, dlaczego tak się dzieje, chaos ciągle się powiększa, zamiast spadać.

Dlatego w terapii tak dużą wagę przykładamy nie do „rozgryzania” partnera, ale do odbudowy wewnętrznego kompasu. Kiedy kobieta zaczyna ufać swoim odczuciom, kłamstwa przestają mieć tę samą siłę rażenia.

Nie oznacza to, że nagle przestają boleć. Oznacza, że przestają Cię definiować.

Jeśli ten tekst pomógł Ci spojrzeć na sytuację z innej perspektywy, być może kolejnym krokiem jest przyjrzenie się temu, co dzieje się z Tobą w dłuższej perspektywie życia w takim napięciu.

Pytanie na koniec:
Co by się zmieniło w Twoim życiu, gdybyś zaczęła bardziej ufać temu, co czujesz, niż temu, co słyszysz?

Related Posts

Cart
  • Your cart is empty Browse Shop
    Select the fields to be shown. Others will be hidden. Drag and drop to rearrange the order.
    • Image
    • SKU
    • Rating
    • Price
    • Stock
    • Availability
    • Add to cart
    • Description
    • Content
    • Weight
    • Dimensions
    • Additional information
    Click outside to hide the comparison bar
    Compare