Artykułów na temat stresu czy radzenia sobie z nim jest „od liku”. Wszędzie porady i wiele z nich może wydawać się nieskutecznych, a zwykle dlatego, bo wydają się być zbyt proste. Proste sposoby mają to do siebie, że są często efektywne, jednak warto poświęcić im czas. Na „już” to do psychiatry się idzie. I większość ludzi, którzy chcą załatwić coś w formie „instant” wybierają tę drogę. No cóż, praca nad władnym (własnym) umysłem wydawać się może niemożliwa do przejścia, zwłaszcza kiedy ciało zaczyna pokazywać swoje objawy. Prawdę mówiąc, ciało to kolejny etap choroby, to znak, że wcześniej coś zaniedbałeś i droga zaniedbania wcale nie była krótka. Ciało odzywa się, kiedy jesteś pozamykany na siebie samego, to pewnego rodzaju ostatnie ostrzeżenie przed czymś poważniejszym. I tak, medykamenty pomagają w jakiś sposób – przecież po to są stworzone, aby nas faszerować. Są również pożądane, a stoi za tym niezaprzeczalny fakt potęgi instytucji farmaceutycznych, której również nie opłaca się likwidować. Nie opłaca się ludziom, którzy czerpią z nich korzyści. Obszar zdrowia to jeden z największych obszarów zainteresowania ludzi. Masz zdrowie – masz wszystko.
Tak, jak pracujesz nad własnym ciałem, taka jest też droga pracy nad umysłem. Określasz problem, musisz określić formę pomocy, z jakiej potrzebujesz skorzystać, czasem trzeba przetestować te formy, aby trafić na swoją właściwą, aby dokopać się do źródła problemu i znaleźć rozwiązanie, które będzie dla Ciebie skuteczne. To trochę przypomina drogę od internisty do specjalisty. Zdarza się, że nabiegamy się od specjalisty do specjalisty poszukując przyczyn naszego złego samopoczucia. Zdarza się, że na sam koniec okazuje się, że wcale nie chodziło o to za czym tak biegaliśmy, aby to uleczyć. Osiadamy nafaszerowani i wyczerpani z energii, którą musieliśmy z siebie wydobyć, aby to wszystko zrobić. Odechciewa nam się. I podobnie zdarzyć się może, jeśli pracujesz nad swoim stanem psychicznym.
Chcesz być szczęśliwy i zdrowy – trzeba to wypracować. A czasem i nabiegać się, jeśli coś nam dolega, a nie wiemy co i poszukujemy sposobu na siebie. Praca z głową, to też praca na warstwach. Jedna się odkleja, zrobiłeś coś z nią a zaraz nadchodzi kolejna ze spodu, która ujawnia się i zaczyna uwierać. Myślisz, że to nigdy się nie skończy. Skończy się, kiedy dotrzesz do źródła i je rozpracujesz. Podświadomość będzie Cię chronić, dopuszczając Cię stopniowo do kolejnych informacji, a wszystko dla Twojego bezpieczeństwa. Dostaniesz tyle, na ile jesteś gotowy. Jeśli jest mocno, to wiedz, że właśnie na to jesteś gotów, by się z tym zmierzyć. Jeśli jest lekko, to też.
Czasem jednak chodzi tylko i wyłącznie o uregulowanie poziomu stresu i zarządzanie swoimi zadaniami, swoją codziennością, W każdym przypadku zawsze będzie również chodziło o Twoją higienę psychiczną. Tak, jak warto pić 1,5 litra wody każdego dnia, tak warto również Oddychać, Wyrażać siebie, czy też zarządzać swoim stanem czy po prostu posłuchać się siebie i znaleźć czas na to, aby się sobą zaopiekować, czy bardziej zregenerować.
Nikt za Ciebie tego nie zrobi!
Kiedy jesteś zdekoncentrowany, czujesz, że funkcjonujesz wolniej niż zwykle, popełniasz więcej błędów, do domu wracasz bardziej wykończony niż znasz siebie – wtedy wiedz, że jesteś na kilka pierwszych schodkach przemęczenia. Niezależnie co tam sobie sądzisz, co Ty musisz, czego się od Ciebie oczekuje. Higiena psychiczna powinna być dla Ciebie na 1 miejscu, tak jak jedzenie, picie, opieka nad innymi czy wypełnianie codziennych zadań.
CZY WIESZ, że…
kilka ciekawostek dotyczących emocji
Niestandardowe sposoby
Zmień stan, zmieniając jakiś element w swoim postępowaniu, być może zatrzymując cały schemat postępowania i uruchamiając konstruktywny zamiennik.
Zrób coś inaczej lub coś innego.
